Środa, 11 sierpnia 2022 r. imieniny: Luizy, Włodzmierza, Zuzanny Czwartek XIX tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie dowolne Św. Klary

Fotogalerie

więcej fotogalerii »

Listy

TROSKA O RODZINĘ I KOŚCIÓŁ

Święto Świętej Rodziny przypomina nam o roli rodzinnego domu w życiu Zbawiciela i wszystkich którzy przez chrzest święty należą do Jego Kościoła.

TROSKA O RODZINĘ I KOŚCIÓŁ
w Święto Świętej Rodziny, 30 grudnia 2011 roku
Święto Świętej Rodziny, Jezusa, Maryi i Józefa, przypomina nam o roli
rodzinnego domu w życiu Zbawiciela i wszystkich, którzy przez chrzest święty
należą do Jego Kościoła. Święta Rodzina to dla nas wzór. To rodzina, która
rozumie troski i niepokoje życia domowego. To przykład rodziny świętej i głęboko
zatroskanej o budowanie wspólnego domu. W roku duszpasterskim, w którym
przybliżamy sobie prawdę o Kościele jako naszym domu, chcemy więc odnowić
naszą troskę o rodzinę i Kościół.
Troska o dom rodzinny
Niezastąpioną szkołą życia jest dom rodzinny. Dom to nie tylko wspomnienia,
ale więzy krwi, poczucie przynależności, wzajemna odpowiedzialność. To wspólny
stół, rozmowy i modlitwa. Dom daje schronienie i poczucie bezpieczeństwa,
pozwala odpocząć i nabrać sił. W nim żyją najbliżsi, w nim kształtuje się
świadomość własnych korzeni i poczucie własnej tożsamości. Dzisiejsza Liturgia
Słowa zwraca uwagę na dwie podstawowe zasady, jakie powinny panować
w katolickim domu. Są one swego rodzaju kanonem, który obowiązuje nie tylko
w chrześcijańskich rodzinach.
Pierwszą z nich jest miłość, na którą wskazuje św. Paweł w odczytanym
przed chwilą fragmencie z Listu do Kolosan (Kol 3,12-21). Jej owocem jest
serdeczne współczucie, dobroć, pokora, cichość, cierpliwość i wybaczenie
(por. Kol 3,12-13). Na tym fundamencie miłości budujmy prawdziwie rodzinną
atmosferę. Ona też ostatecznie kształtuje nasze relacje w rodzinie.
Drugą zasadą, na którą zwraca uwagę autor Księgi Syracydesa
(Syr 3,2-6.12-14), jest cześć i szacunek okazywany rodzicom oraz
odpowiedzialność za rodzinę. Pierwszymi, którzy uczą tych wartości są sami
rodzice, podejmujący trud tworzenia prawdziwego domu. Ich obecność, troska
o atmosferę wzajemnego zrozumienia i miłości, a także trud wychowania, uczą
odpowiedzialności i kształtują jej rozwój. Domy przyjazne życiu i wychowaniu,
to domy otwarte na dar życia, w których dzieci doświadczają miłości swoich
rodziców i ich rodzicielskiej troski; spotykają się ze świadectwem wiary i wierności,
uczciwości i pracowitości. W atmosferze rodzinnego domu człowiek przeżywa także
pierwsze doświadczenie Boga i wprowadzany zostaje w rzeczywistość Kościoła,
który jest naszym domem.
Kościół naszym domem
Rok duszpasterski, który przeżywamy, przypomina nam, że w wymiarze
duchowym Kościół jest naszym domem. Jezus Chrystus po to założył Kościół,
aby każdy, kto pragnie żyć zjednoczony z Bogiem, mógł w nim doświadczać Jego
obecności. Kościół jest miejscem spotkania z Bogiem i przez chrzest święty daje
nam udział w życiu Bożym. Nie jesteśmy zatem obcymi i przybyszami,
ale współobywatelami świętych i domownikami Boga (Ef 2,19).
W Kościele i poprzez Kościół Jezus Chrystus kontynuuje dzieło naszego
zbawienia i uświęcenia. Tutaj, gdy głosi się Słowo Boże, sam Chrystus do nas
mówi. Tutaj, w sakramentach świętych otrzymujemy realny przystęp do Chrystusa,
naszego Pana i Zbawcy. Tutaj, w Eucharystii, wchodzimy w najściślejszą komunię
z Chrystusem.
Odkryć w Kościele swój dom, to żyć w nim wiarą na co dzień. Odkryć
w Kościele swój dom, to z powagą i radością traktować niedzielny obowiązek Mszy
Świętej i zaproszenie do eucharystycznego stołu (por. Łk 22,15; 14,23). Odkryć
w Kościele swój dom, to otaczać go troskliwą miłością i czuć się za niego
odpowiedzialnym.
Nasza troska o Kościół
Kościół jest naszym domem, który powinniśmy kochać, bo Chrystus
go umiłował, oddając za niego swe życie. Nasza miłość do Kościoła powinna
wyrażać się w trosce o świętość naszą i wszystkich jego członków. Ukazując
nadzieję życia wiecznego, poprzez swoją obecność w świecie, Kościół jest ciągle
świadkiem i obrońcą prawdy o człowieku. Jak matka kochająca swe dzieci,
oczekuje w zamian szacunku i miłości. Możemy też za O. Jackiem Salijem
powtórzyć: „[...] kocham Kościół również dlatego, że jest on w moim pokoleniu
takim cudownie niestrudzonym świadkiem prawdy o człowieku. To jest niezwykłe,
że w czasach, kiedy różni ludzi z taką zapalczywością walczą o prawo
do dokonywania aborcji, eutanazji czy najrozmaitszych eksperymentów
uwłaczających ludzkiej godności, Kościół, nie bacząc na to, że jest nazywany
ciemnogrodem, że przysporzy sobie w ten sposób ludzi niechętnych, głosi z całą
jasnością, iż nie wolno zabijać dzieci, że człowiek cierpiący i umierający domaga
się prawdziwej miłości bardziej niż ktokolwiek inny. Kocham Kościół, bo daje
świadectwo prawdzie, sprzeciwiając się zrównywaniu związków homoseksualnych
z małżeństwem. Kocham Kościół za to, że z całą jasnością powiada: „Tak nie godzi
się! Człowiek ma swoją godność, której nie wolno deptać!” (J. Salij, Dlaczego
kocham Kościół?)
Bądźmy świadkami tej miłości do Kościoła i do człowieka. Jej wyrazem niech
będzie nasze zaufanie do nauki Kościoła i stosowanie jej w życiu, troska o Jego
dobre imię i obrona przed krzywdzącymi opiniami, zaangażowanie w życie Kościoła
i w Jego misję ewangelizacyjną. Poczuć się w Kościele jak we własnym domu,
to również uczestniczyć w Jego wydarzeniach tak, jak w życiu własnej rodziny;
troszczyć się i zaradzać materialnym potrzebom Kościoła; odnaleźć swoje własne
miejsce we wspólnocie poprzez obecność w życiu stowarzyszeń i grup
parafialnych. Konkretnym wyrazem tej miłości powinna być nasza aktywna
obecność w parafii, troska o kościół parafialny i wszystkich, którzy tę wspólnotę
stanowią: o rodziców i dzieci, o młodzież i osoby dorosłe, o chorych
i niepełnosprawnych, o osoby starsze i samotne. Być obecnym w Kościele,
to swoim przykładem i świadectwem wiary wychowywać dzieci w miłości i poczuciu
odpowiedzialności za tę wspólnotę, to włączać je w życie i posługę w Kościele,
m.in. w grupach ministranckich i lektorskich, grupach młodzieżowych, w chórach
parafialnych i scholach. Przejawem miłości niech będzie wzajemna solidarność
i wsparcie okazywane w trudnych i bolesnych momentach życia poszczególnych
członków parafialnej rodziny. Kto Kościół traktuje jak swój dom, ten, gdziekolwiek
się znajdzie, pamięta skąd wyrasta i pozostaje wierny dziedzictwu swej wiary.
Zakończenie
Niech przeżycie świąt Bożego Narodzenia, prawdziwie rodzinnych świąt,
umocni nasze więzy rodzinne i te, które płyną z wiary. Niech ten wyjątkowy czas
jeszcze raz pozwoli nam docenić skarb naszego rodzinnego domu. Niech
wnoszone do świątyni jerozolimskiej Dziecię Jezus, dopomoże nam wszystkim
wejść głębiej w życie Kościoła i poczuć się w Nim jak w domu. Obyśmy w Kościele
dostrzegli Jezusa, który narodził się z Maryi Dziewicy i uznali w Nim naszego Pana
i Zbawiciela.
Wikariusz Generalny
Szczecin, 22 grudnia 2011 r.

Drukuj cofnij odsłon: 1673 aktualizowano: 2011-12-24 10:51 Do góry
Parafia Rzymsko - Katolicka p.w. Opatrzności Bożej ul. Marii Dąbrowskiej 19, 70-783 Szczecin, os. Majowe, tel. +48 91 464 23 42
P K O BP 0/III Szczecin – nr 24 1020 4812 0000 0102 0056 8204

© 2022 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone